Dnia 12.12.13 odbyła się moja pierwsza wizyta w DPS-ie (Dom Pomocy Społecznej), do którego pojechałam razem z nauczycielkami i innymi uczniami mojej szkoły. Jadąc tam czułam niezwykłe emocje, gdyż nie wiedziałam za bardzo czego się tak naprawdę spodziewać i jaka będzie moja reakcja. Po dotarciu na miejsce zdjęliśmy kurtki i czekaliśmy aż wszyscy zejdą i będziemy mogli się przywitać. Następnie usiedliśmy do stołów i rozpoczęliśmy robienie łańcuchów, a potem był przepyszny poczęstunek. Dalej z kolei były jasełka odgrywane przez uczniów naszej szkoły, odniosłam wrażenie że wszystkim się bardzo podobało z czego się bardzo ucieszyłam. Wreszcie przyszedł czas na rozdawanie prezentów, śpiewanie kolęd i składanie sobie nawzajem życzeń… Zegar wybijał godzinę 17:00 jak usłyszałam że wracamy już do szkoły, a więc pożegnaliśmy się ze wszystkimi i tak oto spędziłam ten dzień. Nigdy nie pożałuję, że się tam wybrałam, Ci ludzie są naprawdę wspaniali i mają w sobie ogromną siłę, można się od nich wiele nauczyć jak np. pokory, radości życia mimo wszystkich problemów jak i szacunku dla życia i tego co posiadamy.

Martyna J.